niedziela, 21 września 2014

Pierwszy tydzien ! ;)

Troche sie nie odzywalam ale nie mialam zbyt duzo czasu na napisanie czegokolwiek ;D pierwszy tydzien mina mi doslownie jak jeden dzien ,trudne poczatki jak zawsze ale jakos daje rade . Na lotnisku czekal na mnie host z dziewczynkami nawet dobrze nie zdazylam sie zestresowac a juz zobaczylam znajome twarze . Jesli chodzi o dziewczynki to nawet przez 1 minute nie byly zawstydzone I od razu zabraly sie za pomoc w taszczeniu bagazy :D W domu czekal na mnie prezent w postaci pamietnika , bransoletki oraz I phona bez ktorego nie wyobrazam sobie tutaj zycia (GPS ) haha . Jak chodzi o schedule to powoli juz zaczyna sie normowac od jutra juz bede sama wozic dzieci do szkoly ;) jazda samochodem w USA to czysta przyjemnosc ! Jak chodzi o jedzenie to nie bede sie oszukiwac wiekszosc to jedzenie z puszki itp dom jest doslownie pelny wszelakich slodkosci chociaz zdaza sie cos normalnego ale momentami tesknie za rosolkiem i schabowym ;) tak wiec trzeba zabrac sie za gotowanie ;) na poczatku kontakt z dziewczynkami byl trudny ciezko bylo mi je zrozumiec ale z dnia na dzien jest tylko lepiej :D z hostem kontakt jest dobry jak czegos nie wiem stara mi sie to wytlumaczyc I juz zacza planowac wycieczki gdyz chca przez ten rok pokazac mi wszystko co najlepsze hah a wiec w planach mamy Bahamy , Meksyk, Waszyngton ,Floryde, Atlante ,Charlotte , Charleston i kilka wiekszych miast w okolicy tak wiec zyc nie umierac ;)) przez ten tydzien zdazylam poznac wszystkich sasiadow bylismy na steku haha potwornie byli zdziwieni ze nigdy go nie jadlam ;) ten weekend mialam caly wolny dziewczynki byly u mamy a host przez weekend u dziewczyny . Tak wiec mialam czas tylko dla siebie ;) pojechalam na duuuuuze zakupy i postanowilam troche pozwiedzac okolice I mam kilka fotek ;)






środa, 10 września 2014

szkolenie czyli Training School

Przepraszam za brak polskich znakow ale korzystam z komputera na szkoleniu :)
Przyleciam do Nowego Yorku o 2 pm o 3 pm bylam juz po odprawie czekajac na transport do hotelu . Szkolenie odbywa sie w hotelu Hilton . Pierwszy dzien kazdy wykonczony marzy tylko o tym aby znalesc sie w lozku ( ktore sa bardzo wygodne ) Jesli widzieliscie blogi innych dziewczyn i zdjecia ze szkolenia pokoji hotelowych wiecie o czym mowie . Na szkoleniu jest rekordowa liczba osob 183 !! z czego 6 chlopakow i 7 dziewczyn z Polski   :))
Pierwszy dzien szkolenia mina dosyc szybko . Wyklady momentami nudnawe albo przydatne  . Pod koniec dnia wycieczka do Nowego Yorku !! Chociaz byla prawie cala w autobusie bardzi mi sie podobalo  : ) Mielismy tez godzine na Time Squere . Dzisiaj mielismy kolejne wyklady litry kawy i jakos poszlo . Ta zmiana czasu jest wykanczajaca ;p Planuje jeszcze jechac dzisiaj darmowym busem hotelowym do punktu z restauracjami i sklepami zobaczymy moze cos upoluje :D Jutro dzien wyjazdow . Przyznam ze lekko sie stresuje ze dzieci mnie nie polubia i ze rodzinka nie bedzie taka jaka ja ja widze : ) Ale to tylko takie czarne scenariusze :d Co do jedzenia nie ma na co narzekac kazdy moze cos wybrac po gofry z sosem klonowym przez salatki , owoce , buleczki do hamburgerow + darmowa kawa ze Starbucksa  :) Zrobilam kilka zdjec z wycieczki jesli uda mi sie je tutaj wrzucic bedzie super :D
ps . jesli macie jakies pytania badz obawy jesli chodzie o szkolenie piszcie smialo :D
papa .

wtorek, 2 września 2014

Pre - departure project

Witam, witam  :))
Przedstawiam Wam mój pre departure project .W wiadomości od agencji napisane jest napisane iż   trzeba poświęcić na niego aż 8 godzin . A to stanowczo zbyt długo . Za nim się za niego zabrałam byłam pewna że skończę do godziny :D Jak się potem okazało projekt był o wiele bardziej pracochłonny początkowo miałam go robić "na odwal" ale czasem tak mam , że jak już coś robię to staram robić się to jak najlepiej : ) Projekt nie jest jakiś świetny, wydaje mi się wręcz, że czegoś brakuje, ale to już sie okaże na miejscu .Wysyłam kilka fotek projektu .








Trochę nie poklei  :)

Jeśli chodzi o kontakt z rodzinką nadal się wspaniały . Nie mam na co narzekać .

Ze spraw prywatnych w ostatnią sobotę byłam na koncertach w Dębicy pod nazwą GOODFEST wystąpili m.in Dawid Podsiadło, Brodka, Kaliber 44 i inni . Największym zaskoczeniem dla mnie był Dawid . Od zawsze wiedziałam że jest wspaniały, ale na koncercie przeszedł siebie haha . Głos cudny zero fałszów, mega mocny, a zachowanie na scenie super. Mogłabym słuchać go cały dzień <3Fotka z koncertu przepraszam za jakość :d


To chyba byłoby na tyle . Prezenty dla host rodzinki nadal kompletuje jak już będą gotowe będziedzie pierwsi o tym wiedzieć ! Pozdrawiam

XOXO

piątek, 22 sierpnia 2014

wiza ( 2 )

Pobudka o 3:40 ,potem szybko na pociąg i tak oto o 8.40 byłam już na miejscu .  Szybka kawka w mc'donaldzie .Chociaż miałam umówioną wizytę na 10.30 postanowiłam udać się tam nieco wcześniej .Cały dzień padał deszcz więc ludzie stali po drugiej stronie ulicy pod daszkiem :D Czekaliśmy w kupie aż ktoś łaskawie do nas wyjdzie . Nagle przyszedł jakiś koleś zaczął zbierać wnioski oraz paszporty po czym każdy dostawał zielony numerek . Po 10 min zaczęli wpuszczać ludzi do środka . Potem standardowo prześwietlonko, bramka i dodam że telefon trzeba zostawić po drugiej stronie ulicy u fotografa :) Schodami do góry a tam już pani wyczytywała po imieniu .Gdy usłyszałam swoje imie podeszłam , oddałam odciski palców i pokazałam ds-2019 dostałam też moje prawa w małej broszurce . Zabrałam numerek i nawet nie zdążyłam usiąść w poczekali a podchodziłam już do okienka .Konsul podczas rozmowy nieźle mnie przemaglował .Zaczęłam nawet myśleć że zapyta mnie o numer buta haha  :D Co do pytań to byłam nastawiona na 3-4 pytania a było ich znacznie więcej ;p dla zainteresowanych lista pytań :-czy będe au pair ?
-gdzie jadę ?
-iloma dziećmi będe się opiekować ?
-czy miałam kontakt z rodzinką ?
-czy mam rodzinę w USA ?
-czy mam rodzeństwo ? powiedziałam że tak więc pytał co robią ?
-zawód rodziców ?
co zamierzam robić po powrocie ?
-czy byłam kiedyś za granicą ? odpowiedziałam że tak więc pytał : po co ? i na jak długo ?
-czy hości płacą za wszystko ?
- wymienić swoje prawa w USA  ?
-jaki jest telefon alarmowy w USA ?
HMMM może jeszcze coś było ale nie pamiętam . Ogólnie śmieszna historia bo była tam strasznie głośno co prawda 3 okienka ale obok była babcia, a jak to babci one głośno mówią :D Lewo słyszałam i przez prawie
całą rozmowę miałam głowę przy głośniku, konsul dopiero pod koniec rozmowy powiedział : a tak w ogóle to mikrofon jest na środku . Strzeliłam buraka i stałam już do końca prosto . Na koniec rozmowy dodał miłej podróży do USA . W sumie to cała rozmowa była po angielsku bez nawet jakiegokolwiek dzień dobry  ; ))
I to by było na tyle . Podsumowując mam wize !!!! i w Krakowskiej ambasadzie jest NIEZŁE zamieszanie   :D


jeszcze selfie z pociągu  :D


A może Wy mieliście jakieś ciekawe przygody w konsulacie  ? dajcie znać w komentarzach  :D Pozdrawiam  ;*

wtorek, 19 sierpnia 2014

wiza !

hmmmm od czego by tu zacząć  ;))) No więc dokumenty dostałam niestety dopiero w poniedziałek szły tydzień ( nasza kochana poczta  <3) Rano poszłam złapać listonosza i na całe szczęście miał moją kopertę . Szybko wróciłam do domu i zabrałam się do wypełniania ulubionego przez wszystkich DS-160 nie było łatwo , ale jakoś sobie poradziłam .Tu macie stronkę gdzie wszystko jest opisane krok po kroku ( http://forum.usa.info.pl/topic/21902-ds-160-krok-po-kroku/ ) Oprócz tego na facebooku jest grupa Polskich au pair gdzie dziewczyny są cudne, zawsze i o każdej porze możecie na nie liczyć  <3 Problem miałam w sumie największy z tym kto płaci za program bo gdzieś słyszałam że wpisuje się agencje a gdzieś, że host family i jak się okazało wpisuje się host family . Wpłatę zrobiłam w banku pocztowym i tak oto dzisiaj po 12 mogłam umówić się na spotkanie, które odbędzie się w czwartek o 10.30 w Krakowie  ;) Mam nadzieje że wszystko pójdzie jak najlepiej .

LOT !
Od jakiegoś czasu na moim roomie pojawiły się bilety . Lece 8 września o 7.40 z Krakowa z przesiadką we Wiedniu  ; ) Jak się okazało leci ze mną inna au pair z czego jestem baardzo zadowolona .Poza tym dostałam meila od agencji że będą ze mną na szkoleniu jeszcze inne dwie dziewczyny z Polski :D ( i jak tu się nie cieszyć )

rodzinka  ; )
Meilowy kontakt z rodzinką mam cały czas . I coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że są cudowni :D Dziewczynki świetnie . Dostałam kilka zdjęć przyszłego domu  ;) JEST BOSKI !  W środku wygląda jak marzenie ,a za domem ogromny basen. Musze sobie kupić jakieś bikini w końcu haha . Dziewczynki nie mogą się już doczekać mojego przyjazdu z resztą tak samo jak ja . Kolejnym plusem jest to iż po przyjeździe dostane i phona także nie muszę się martwić tym czy mój stary telefon będzie tam działał .

Man nadzieje, że u Was wszystko świetnie . Jeśli macie jakieś pytania co do wizy lub ogólnie bądź jakieś wskazówki co do rozmowy w konsulacie piszcie śmiało  ; ) pozdrawiam  ;*

wtorek, 5 sierpnia 2014

MATCH #2 , MATCH #3

MATCH #2

lokalizacja : Randolph , New Jersey
dzieci: 3 dziewczynki (8,10,12 lat )
obowiązki: przygotowanie dziewczynek do szkoły , pomoc w nauce , pomoc w zadaniach domowych , głównie nacisk na nauke matematyki

Niestety bądź stety ale nic nie wiem o tej rodzince chodź e meila wydają się bardzo mili . A to dlatego iż byłam u mojej babci okrągły tydzień nie miałam kompletnie dostępu do internetu więc nie miałam jak sprawdzić poczty. W zasadzie to byłam pewna że przez taki tydzień nie znajdzie się żadna rodzinka i jak na złość akurat taka się pojawiła . :D Wiadomość od nich odczytałam dopiero po 3 dniach a gdy już odpisałam mieli już swoją au pair .
.


MATCH #3

lokalizacja : Boiling Springs , South Carolina
dzieci : 3 dziewczynki (4,5,8 lat )
obowiązki : przygotowanie dziewczynek do szkoły , w sumie wolne od 8 do 15 gdyż wszystkie chodzą już do szkoły , wspólna zabawa ,pomoc w zadaniach domowych

Pierwsza rozmowa była telefoniczna w sumie trwała ok. 30 min ;) Zdążyłam wypytać o kilka spraw . I dowiedziałam się że miałabym własny samochód, pokój z łazienką , piękny ogród i cudny basen . Rodzina jest świetna wesoła i czułam się bardzo komfortowo na wszystkich rozmowach co jest najważniejsze . Nie są sztuczni , są mega prawdziwi co można wyczuć na kilometr .Druga rozmowa była już na skype .Zobaczyłam cały dom i dziewczynki , które zdają się być świetne .Potem byliśmy w kontakcie i tak oto wczoraj przy rozmowie na skype dowiedziałam się ze rozmawiali w sumie 5 dziewczynami ale dziewczynki wybrały mnie haha :D Poczułam się wyróżniona :D . Tak więc znalazłam PM !!!!!!!!!!!!!! Więc we wrześniu zawitam do USA <3







MATCH #1

MATCH #1


Od około 2 tygodniach od otwarcia roomu pojawił się pierwszy match :D

lokalizacja : Robbinsille , New Jersey
dzieci : 2 dziewczynki bliźniaczki 8 latek
obowiązki : przygotowanie do szkoły ,pomoc w nauce i ogromny nacisk na naukę

Byliśmy umówieni na rozmowę telefoniczną. Przygotowałam pytania wiecie jak to pierwsza rozmowa ogromny stres chwile przed samą rozmową chciałam uciec a serce prawie wyskoczyło mi z klatki piersiowej. No ale jak już doszło do samej rozmowy stres miną .Rodzinka miła lecz troche sztywna ,i jak już mówiłam szukali jakiegoś geniusza matematyczne (ja nim na pewno nie jestem ).Rozmowa była krótka glówne pytania było do mnie o to czy lubię się uczyć matematyki , czy jestem w stanie pomóc im w nauce. Suma sumarum wybrali inną dziewczyną . Ale plusem jest to że odbyłam pierwszą rozmowę z rodzinką . :D